Polski sejm ma nowego marszałka!

      Polski sejm ma nowego marszałka. Jest nim tak jak zapowiadano Radosław Sikorski. W tym momencie trzeba przypomnieć, że rolą marszałka jest bezstronne rozstrzyganie sporów politycznych i sprawne, obiektywne kierowanie sejmem. Do tej pory różnie z tym bywało  i te same obawy trzeba zgłaszać wobec Radosława Sikorskiego. Wszyscy pamiętamy chociażby „dożynanie watah”, a więc na początek należy zerwać z wizerunkiem kilera politycznego, a to może nie być takie łatwe. Jedno jest pewne : mimo pozornego awansu ta nominacja jest próbą odsunięcia na boczny tor osoby o niewątpliwie wielkich ambicjach politycznych. Czytaj wpis

28 lipca przyjeżdzają do Nas dzieci i młodzież polskiego pochodzenia ze wschodniej Białorusi – prośba o wsparcie

Szanowni Państwo !

W imieniu organizatorów proszę o wsparcie poniżej zamieszczam apel. Czytaj wpis

Mamy nowy język dyplomacji.

    Mamy nowy język dyplomacji – takiej lekcji udzielili nam Marek Belka i Bartłomiej Sienkiewicz. Okazuje się, że bez wulgaryzmów tak ważne osoby w państwie rozmawiać nie potrafią. Normalną rzeczą według premiera Tuska jest także temat rozmowy. Widocznie inna jest wrażliwość premiera, a inna poszczególnych obywateli czy też dziennikarzy. Zatem po aferze informatycznej, hazardowej, Amber Gold i kilku mniejszych mamy kolejną. Mimo tego władza trwa jakby nic się nie stało i nadal jest grupa wyborców, która przed telewizorem jak na stadionie jest gotowa zaśpiewać : „ Chłopaki nic się nie stało”. Czytaj wpis

Mundial rozpoczęty!

     Po długim oczekiwaniu mundial rozpoczęty! Z przyjemnością oglądałem mecz otwarcia kibicując po równo obu drużynom. Tak było do podyktowania niesłusznie rzutu karnego przeciw Chorwatom mam nadzieję, że mimo skrzywdzenia ta wspaniała drużyna wyjdzie z grupy. Mam także nadzieję, że więcej sędziowie nie będą „drukować”, aby pomóc gospodarzą w wygrywaniu spotkań. W bydgoskiej PO wojna. Zanosiło się na nią już od dawna patrząc na nepotyzm i instrumentalne traktowanie działaczy. Zobaczymy kogo rozłamowcy poprą w wyborach prezydenckich – może Dombrowicza. Czytaj wpis

Tajne posiedzenie Sejmu RP.

     Mijają dziś dwa dni od czasu utajnionego posiedzenia Sejmu RP. Rzadko kiedy z tak wielkim skupieniem jak wówczas posłowie słuchali czyjegoś wystąpienia. Niezależnie od tego jak było to później komentowane, wszyscy bez wyjątku wydawali się być niezwykle poruszeni przedstawianą przez Mariusza Kamińskiego relacją. To według mnie przyczyna, że tak dużo osób z PO i PSL-u oraz parę osób z SLD nie poparło wniosku o odebranie immunitetu. Nawet kilka osób z Twojego Ruchu, które były tego dnia w Sejmie nie wzięło udziału w głosowaniu. Myślę, że niestety jeszcze długa droga przed nami jako państwem, aby wyzwolić się z okowów PRL ,tak aby wszyscy obywatele mieli poczucie, że nawet najważniejsze osoby w państwie muszą przestrzegać prawa tak jak „zwykły” obywatel. Próba odebrania immunitetu miała też jedną dobrą stronę: kilkaset osób w polskim Sejmie dowiedziało się jak dzień po dniu, rozmowa w rozmowę wyglądała sprawa słynnego już domu w Kazimierzu. Czytaj wpis

Wydłużenie czasu pracy w niektórych specjalnościach medycznych.

     Na posiedzenia komisji zdrowia rozpatrywano informację ministra dotyczącą wydłużenia czasu pracy w niektórych specjalnościach medycznych z 5 godzin do 7 godzin i 35 minut dziennie. Sprawa ta wzbudza od dawna kontrowersje, szczególnie z uwagi na utrzymanie wynagrodzenia na dotychczasowym poziomie. Jak informują mnie np. technicy elektroradiologii w wielu miejscach w Polsce pracodawcy proponują te same warunki płacy pomimo 50% wzrostu czasu pracy. Niestety brak w tej sprawie działań zarówno ze strony  ministra zdrowia jak też rzecznika praw obywatelskich. Dobrze, że udało się doprowadzić do dyskusji w Sejmie w tej ważnej sprawie. Niestety jednak nie można liczyć na pomoc ministerstwa, a zatem prawdopodobnie pozostaną jedynie negocjacje z pracodawcą lub droga sądowa. PiS w powyższej sprawie złoży projekt nowelizacji ustawy jednak już dziś widać, że zostanie on zablokowany przez większość koalicji rządzącej.

Zmiana na stanowisku dyrektora VILO.

    Bydgoskie VILO miało konkurs na dyrektora. Szkoła odnosi ogromne sukcesy i jest najbardziej renomowanym liceum w Bydgoszczy, a więc należy przyjąć, że dyrekcja powinna zbierać za te osiągnięcia liczne nagrody. Tym razem „oryginalną nagrodą” był przegrany konkurs na dyrektora przez kierującą do tej pory szkołą. W ten o to sposób pożegnano się z Panią  dyrektor Łysio. Cała sprawa jest kolejnym przykładem niedoskonałości procedur konkursowych. Kompetencje i zasługi to jedno, a układ i porozumienie to drugie. Zamiast wątpliwego konkursu lepiej by było   gdyby prezydent na kolejne 5 lat powierzył funkcję kierowania VILO dotychczasowej dyrektor w dowód uznania i docenienia wspomnianych osiągnięć.  Czytaj wpis

Dziwny wyrok WSA .

    Niestety jak można się było spodziewać WSA podtrzymało zmianę nazwy mostu w Bydgoszczy. Wprawdzie wypomniano różne uchybienia ale jednocześnie zaakceptowano, że most nazywa się Uniwersytecki. Jak w związku z tym potraktować należy całą tą sprawę: nieprawidłowości, a jednocześnie brak konsekwencji. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że atmosfera jaka była wokół tego wydarzenia wpłynęła na decyzję podejmowaną przez sąd lub przynajmniej tworzyła atmosferę nacisku. Czytaj wpis

Zgniły kompromis.

     Trudno oczekiwać od minister Bieńkowskiej, a tym bardziej od przedstawicieli Torunia troski o Bydgoszcz, gdy na naszym własnym podwórku brak jednomyślności w walce o Bydgoszcz. Paru ludzi przejdzie z pewnością do historii i nie będzie to miejsce zaszczytne. Jednego głosu zabrakło, aby przedłużyć nadzieję na bardziej sprawiedliwe porozumienie w sprawie ZIT. Należy zapytać co było decydujące: krótkowzroczność, doraźny interes, czy bezmyślność? Radni bowiem nie byli pod presją marszałka i wicepremier więc sytuację mieli dużo bardziej komfortową. Kompromis w życiu jest ważny, ale są chwile gdzie wprawdzie merytorycznie, ale jednak twardo trzeba dochodzić swoich racji. Czytaj wpis

Ustawy ministra Arłukowicza.

 

    Bartosz Arłukowicz w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” reklamuje swoje pomysły na naprawę ochrony zdrowia. Trudno jednak uwierzyć w to wszystko przy braku ustaw i dodatkowych pieniędzy. Powtórzę kolejny raz – jeśli gdzieś dodać to skąd zabrać? Przypominam ministrowi, że już dziś są procedury nielimitowane, ale żeby dostać za nie pieniądze to dyrektorzy muszą często iść do sądu z NFZ. Można mieć także szereg innych zastrzeżeń i wątpliwości, jednak minister jest z siebie zadowolony i problemów nie widzi. Co z ustawą dotyczącą dyrektywy transgranicznej, Panie ministrze? Ona też „była gotowa”, ale jakoś do Sejmu nie dotarła. Zobaczymy jak będzie tym razem. Czytaj wpis

Starsze posty &laquo